piątek, 29 kwietnia 2016

Od Jade

Były sobie wilki złe wilki złe...
No jasne już nie mam co nucić. Chyba coś nie tak z moją głową.
Odebrałam list ze szkoły, że się dostałam. Milutko. Może to i nie szkoła muzyczna, ale na szczęście dość daleko od żałosnego miasta aniołów.
Miałam pokój zbyt przypominający cukierki, no ale dobra.
Przydzielono mnie do klasy C, i otrzymałam informację, że wieczorem będzie spotkanie integracyjne klasy. Już mi się nie chce.
Miałam nadzieję że chociaż będzie piwo.
Wyszłam zwiedzić zamek, byle nie siedzieć dłużej w pokoju.
Ściany był przyozdobione dość... ironicznie mówiąc ciekawymi obrazami. Za dużo napchane ich tutaj. Co parę metrów były jakieś drzwi.
Plan zamku nie był potrzebny, bo co to za frajda, gdy się człowiek nie zgubi.
Dosyć ciekawie wyglądał las, więc sobie tam poszłam, po drodze wyjmujac papierosy i zapalając. Idealna pogoda na dymek.
Dostrzegłam jakiś ruch między drzewami i podeszłam bliżej. Siedział tam jakiś chłoptaś. No dobra, zawszr to coś.
-ej sory, też się tu uczysz?-zapytałam podchodząc bliżej, ale ten odskoczył jak oparzony.
-tak-powiedział.
Siadłam nie zwracając uwagi na jego minę.
-która klasa?-zapytałam.
-C.
Znów cicha odpowiedź.
-świetnie, więc spotkanie klasowe już odbebnione, bo poznałam jedną osobę.-zgasiłam papieros. i Spojrzałam na chłopaka. Patrzył się jak wystraszony kundelek.
-ejj, nie gryzę, jedynie jak mnie ludzie wkurzą. Jestem Jade. Jade West-wyciągnęłam rękę do czarnowłosego.

[Logan ?  ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz