poniedziałek, 6 czerwca 2016

Od Arka cd Sophie

Dziewczyna poszła a ja pokrycielem powoli glowa i uśmiechnąłem się pod nosem. Po chwili jednak wróciłem do rzeczywistości.
- to co dzisiaj robimy? -  zapytał jeden z chłopaków
- ja dzisiaj zostaje w pokoju -  mruknąłem
- cóż za zmiana - rzucił jeden
- po prostu dzisiaj idę ćwiczyć -  mruknąłem
- znowu walka?
- ta.. 
Po spaleniu papierosa rzuciłem go na ziemię i przygniotlem butem
- to cześć, powodzenia -  powiedział jeden z nich
- dzięki
Poszedłem do swojego pokoju. Tam od razu się przebralem w inne rzeczy bardziej na sportowo w sumie nałożyłem tylko dresy 'baggy' i do tego buty. Wyszedłem gdzieś po 19 z pokoju i ruszyłem w stronę lasu. Póki dotrę do miejsca gdzie chce iść poćwiczyć będzie ju całkiem ciemno. Dotarłem tam po 22 i zacząłem ćwiczyć. Wróciłem do akademii około 1 w nocy gdy wchodziłem do budynku wpadła a mnie dziewczyna
- a co to się nie śpi o tej porze?
- Nie twój interes -  powiedziała
- Spoko -  mruknąłem
Dziewczyna spojrzała na mój umieaniony brzuch i na swierze zadrapania
- to ja spadam, część
Zacząłem iść do swojego pokoju
Sophie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz