wtorek, 14 czerwca 2016

Od Pauliny

To już piątek, ostatni dzień z lekcjami, w końcu nie mogłam się już doczekać weekendu i po imprezowac.
Była już 7 rano. Promienie słońca dobiły się do mojego pokoju przez okno. Parę promieni pojawiło się na mojej twarzy co spowodowało  że otworzyłam oczy. Leniwie się przyciągnęłam i powoli usiadłam na łóżku ziewajac. Powoli wstałam starając się złapać równowagę. Zaczęłam iść w stronę łazienki by się wykąpać. Leniwie otworzyłam drzwi od pomieszczenia i skierowałaam się do kabiny. Po drodze zaczęłam zdejmować z siebie piżame, kiedy byłam naga weszłam pod prysznic i zaczęłam się myć. Po 15 minutach wyszłam z kabiny wytarlam staranie swoje ciała i wysuszyalm włosy. Zrobiłam lekkii makijaż o wróciłam do pokoju tam nałożyłam legginsy i biała bluzkę sięgającą do brzucha. Wzięłam Jeszce w torbę książki i wyszłam z pokoju. Skierowałam się jeszcze na stołówkę gdzie wzięłam tylko kanapkę i poszlam pod sale. Po drodze biegł jakiś chłopak. Nie zdążył mnie ominąć i z bara dostałam od niego tak że upadłam na plecy kanapka wyleciała mi z dłoni a książki wyleciały z torby. Powoli usiadłam na podłodze. Zlapalam dłonią swoją głowie i spojrzałam na osobę która dalej biegła
- idota -  krzyknęłam za nim
Na siedząco pobieralam książki, ale gdy próbowałam wstać znowu się przewróciłam, aż mnie zabolała noga
- pomoc ci? -  zapytał ktoś
Ktosiu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz