Spojrzałem na nią podnosząc brew
- dzisiaj? - zapytałem
- tak - uśmiechnęła się jeszcze szerzej niż wcześniej
Podrapalem się za szyję w kark.
- wejdź- mruknąłem
Weszliśmy do mojego pokoju a ja usiadłem na fotelu na kółkach i przesunąłem się do biurka. Wyjalem kalendarz i dzisiaj zobaczyłem który i w ogóle.
- masz kalendarz spotkań- zapytała śmiejąc się
- raczej walk niż spotkań - powiedziałem
Ta spojrzała na mnie zdziwiona, uśmiechnąłem się delikatnie
- oglądasz tylko te walki, prawda?
- raczej biorę w nich udział - poprawiłem ją - tak patrząc to godzinę możemy pojeździć muszę odpocząć i lecę na noc ćwiczyć - oznajmiłem - ale najpierw muszę iść do dyra
- a po co do niego?
- muszę ustalić coś ze nie będę mógł chodzić na zajęcia przez tydzień, więc od dzisiaj będziesz mnie widziała tak jak wczoraj - zaśmiałem się - i raczej w tedy nigdzie nie wyjdę
- te walki są dla ciebie aż taki ważne?- zapytała z ciekawości
Ja spojrzałem na nią ale nic nie odpowiedziałem, nie chciałem o tym mówić
- to co idziemy? - zapytałem by zapomniała o tamtym swoim pytaniu
Reeve?
środa, 4 maja 2016
Od Arka cd Reeve
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz