sobota, 7 maja 2016

Od Arka cd Reeve

Dziewczyna nie chciała jechać więc wróciłem sam do domu. Tam zmęczony położyłem się. Cała noc myślałem na tym wszystkim. Co ja to obchodzi czemu walcze? Po co jej to potrzebne? Robię co chce...  Tak w ogóle muszę być coś udowodnić.
***
Cały tydzień nie gadałem z dziewczyną. Gdy ja widziałem uciekała mi wiec mnie unikala a niech robi co chce. A co z walką? Oczywiście wygrałem ale dostałem mocno w twarz i mam mocnego siniaki na oku inaczej limo. Pewnego nią szedłem sobie spokojnie. Nagle wpadła na mnie Reeve ona upadła a ja złapałem równowagę. Podniosła się po chwili i spojrzała na mnie
- Przepraszam za nią. Jest trochę nadpobudliwa.- wymrotowala pod nosem
Spojrzała mi w oczy ale ja od razu go uniknąłem. Spojrzałem na psa i go pogłaskałem.
- w końcu cie ktoś zaadaptował -  powiedziałem do suni a ta radośnie zaszczekala
Nagle zadzwonił mój telefon odebrałem. Gdy usłyszałem głos zcisnalem mocno telefon i zucilem nim o chodnik. Wkurzylem się niesamowicie i miałem ochotę coś rozwalić. Dziewczyna mnie obserwowała więc próbowałem się rozluźnić. Wziąłem głęboki wdech
1 dbaj o nią -  powiedziałem spokojnie a raczej próbując
Ominąłem ją i zacząłem szybko iść do akademii. Poszedłem do pokoju gdzie powiesiłem worek treningowy i zacząłem w niego uderzać
Reeve? Problemy 21 wieku xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz