ISpojrzałem już poważnie na dziewczynę i usiadłem normalnie na łóżku z poważną mina,
- Nie ma mowy - po chwili oznajmiłem
- Co? - aż się podniosła z łóżka - dlaczego nie ma mowy? Boisz się że przegrasz, tak?
Spojrzałem na nią i po chwili odwróciłem wzrok po czym westchnąłem
- Reeve, to nie o to chodzi - próbowałem mówić spokojnie i opanowanie
- a o co?
- Nie chce by ci się coś stało - powiedziałem po czym spojrzałem na nią
Dziewczyna założyła ręce na wysokości klatki piersiowej i podniosła brew
- ma mi się coś stać przez głupia zabawę?
- Nie chodzi o zabawę tylko o to co może Ci stać, nie rozumiesz? Ja Mam wrogów którzy chcą mnie złapać i pogrążyć. Ojciec jak się dowie że niby kogoś mam porwie cie a mi będzie kazał przerwać walczyć no wie że w tedy wygra. A ja z walk nie mogę zrezygnować jeszcze nie teraz więc to absolutnie odpada - wyjaśniłem
- wiesz nie dziwię się że nie masz dziewczyny - mruknela
- uwierz wolę jej nie mieć niz co chwilę myśleć czy jest bezpieczna i w ogule
- czy ty serio nie możesz zrezygnować z walk?
- to jest moje życie... Od 9 roku życia trenuje tylko do tego. Wyladowuje tak swoją złość
Reeve
czwartek, 12 maja 2016
Od Arka cd Reeve
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz