- Zostaję - prychnęłam w jego stronę. Szybko wyjęłam z kieszeni telefon i włączyłam GPS. Kiedy wpisałam adres akademii pokazało mi, że będę szła około godziny. Wolałam mieć obolałe nogi, niż podróżować motorem z panem Urażone Ego, a do tego bez koszulki. Blondyn odjechał, a ja ruszyłam żwawym krokiem, słuchając się wskazówek nawigacji. Dzięki jej pomocy po godzinie byłam z powrotem w szkole. Zmęczona rzuciłam się na łóżko i choć bardzo chciałam zasnąć musiałam doprowadzić się do jako takiego porządku. Poszłam się umyć i przebrać się w piżamę, po czym poszłam spać.
*** tydzień później
Przez cały ten czas nie rozmawiałam z Arkiem, pewnie dlatego, że unikałam go. Większość przerw spędzałam w bibliotece, gdzie chłopak na pewno by nie przyszedł. Nudziłam się, muszę to przyznać, ale mój upór nie pozwalał zrobić mi pierwszego kroku do pogodzenia się. Codziennie jeździłam na Serapisie, który robił coraz większe postępy w treningu, ale czegoś mi brakowało. Wpadłam na pomysł zaadoptowania psa, najlepiej suczki. Na stronie schroniska znalazłam śliczną borderkę. Wysłałam emaila z prośbą o zarezerwowanie zwierzaka i zadzwoniłam po taksówkę. Przyjechała po 30 minutach. W schronisku prawie się popłakałam, mnóstwo psów siedzących w klatkach, bo zostały porzucone. Opiekunka zwierząt zaprowadziła mnie do suczki, którą po krótkim zapoznaniu wyprowadziłam na spacer, po którym byłam pewna, że chcę ją mieć. Była urocza i pełna energii, cieszyła się z każdej chwili przechadzki. Po załatwieniu formalności, wróciłam do szkoły przy okazji zahaczając o sklep zoologiczny, w którym kupiłam karmę, miski i kocyk dla suni, oraz smycz i szelki. Wyszłam z samochodu w jednej ręce trzymając smycz, a w drugiej podekscytowaną Aki, która merdała ogonem i chciała gonić innych ludzi. Nie zdążyłam zareagować, kiedy pociągnęła mnie za sobą. Wpadłam na Arka, ale przewróciłam się tylko ja, gdyż chłopak zdążył złapać równowagę. Podnosząc się spojrzałam na niego z wyraźną niechęcią po czym wymamrotałam:
- Przepraszam za nią. Jest trochę nadpobudliwa.
Arek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz