Nerwowo drapię sie po karku z przyzwyczajenia. Nie przywykłem do tego, że ktokolwiek czyta moje historie. Głównie to je piszę dla siebie, z nudów. Kiedyś i czasem robiłem to dla małej Katy, lubiła moje opowiadania. Zawsze pisałem o wojowniczkach, to najbardziej ją ciekawiło.
- W sumie... Sam nie wiem. Zawsze piszę tylko one-shoty - mówię i podaję jej tabletkę i szklankę wody. Dziewczyna połyka ją i popiła.
- Może napiszesz drugą szczęść? - pyta Jade odstawiając szklankę. Kręcę przecząco głową.
- Wątpię - odpowiadam. Jade kiwa głową.
- Dzięki za tabletkę. Idę do siebie się położyć - mówi i z przymkniętymi oczami kieruje się do wyjścia. Kiwam głową i ją żegnam. Gdy wyszła, siadam do biurka i ponownie czytam swoją ostatnią historie. Drugą część? Może kiedyś.
Idę do kuchni gdzie przygotowuje sobie jakieś jedzenie i siadsam na łóżku przed laptopem. Puszczam anime, kontynuuję Tokyo Ghoul. Wspaniałe anime. Czasem chciał bym być takim potworem, nikt by min nie mógl podskoczyć.
<Jade?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz