Gdy przyjechałem pod akademię dziewczyna poszła szybko do akademii. Chyba za szybko jechałem no ale cóż zawsze tak jeżdżę. Pewnie nie jest przyzwyczajona. No trudno. Zaparkowalem i po chwili przyszedł do mnie Dawid
- cześć - powiedziałem do niego
- cześć, dzisiaj idziesz znowu na nockę? - zapytał
- tak przecież mam nie długo walkę
- ty chyba się nigdy nie zmienisz - mruknął - ciekawe czy ta dziewczyna by coś zadziałała
- Reeve? A co może zrobić? My się tylko kolegujemy
- kolegujecie się? Ciekawe - zaśmiała się, - dobra ja spadam cześć
Dawid sobie poszedł a ja wróciłem do swojego pokoju.
Po 18 ubralem się w strój i wyszedłem z akademii nagle przyszedł mi sms od Reeve. Przeczytałem go i się zaśmiałem
Ja: Reeve ja już wszedłem z akademii
Reeve : Gdzie idziesz?
Ja: Do lasu muszę potrenowac
Reeve : mogę iść z tobą?
Ja: A wytrzymasz w ten zimny wieczór patrząc jak ja ćwiczę?
piątek, 6 maja 2016
Od Arka cd Reeve
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz