piątek, 6 maja 2016

Od Arka cd Reeve

Gdy przyjechałem pod akademię dziewczyna poszła szybko do akademii. Chyba za szybko jechałem no ale cóż zawsze tak jeżdżę. Pewnie nie jest przyzwyczajona. No trudno. Zaparkowalem i po chwili przyszedł do mnie Dawid
- cześć -  powiedziałem do niego
- cześć, dzisiaj idziesz znowu na nockę? - zapytał
- tak przecież mam nie długo walkę
- ty chyba się nigdy nie zmienisz -  mruknął -  ciekawe czy ta dziewczyna by coś zadziałała
- Reeve? A co może zrobić? My się tylko kolegujemy
- kolegujecie się?  Ciekawe -  zaśmiała się, -  dobra ja spadam cześć
Dawid sobie poszedł a ja wróciłem do swojego pokoju.
Po 18 ubralem się w strój i wyszedłem z akademii nagle przyszedł mi sms od Reeve. Przeczytałem go i się zaśmiałem
Ja: Reeve ja już wszedłem z akademii
Reeve : Gdzie idziesz?
Ja: Do lasu muszę potrenowac
Reeve : mogę iść z tobą?
Ja: A wytrzymasz w ten zimny wieczór patrząc jak ja ćwiczę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz