Spojrzałem na dziewczynę i westchnęłam. Wziąłem jej rękę i zabrałem od siebie.
- Reeve - zacząłem
Ta dalej na mnie patrzyła z błagalnym spojrzeniem na mnie.
- Reeve - mruknąłem - ja musze jechać
- proszę nie jedź - powiedziała
- Reeve wiesz ze musze
- Nie musisz - powiedziała
- tak muszę, nie bój się nic mi się nie stało - mruknąłem
Przytuliłem dziewczynę do siebie
- Nie przejmuj się mną ja dam sobie radę
Pocałowałem dziewczynę w czoło.
- pa kicia - odparlem
Zamknąłem drzwi od pokoju i poszedłem
Reeve
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz