Spojrzałam na niego, a w moich oczach igrały iskierki złości.
- Co?! Czy ty naprawdę, jesteś taki głupi?! Przyszłam do ciebie, żeby miło spędzić wieczór, a ty nagle wyskakujesz z takim czymś! Nie jestem pierwszą lepszą, którą sobie zaliczysz. Jak chcesz się z kimś pobawić w takie coś to jestem w klasie, z bardzo atrakcyjnym plastikiem. Jest mega sztuczna, dlatego pasowalibyście do siebie!
Podniosłam się i podeszłam do drzwi, otworzyłam je, a za nim wyszłam pokazałam mu środkowy palec i krzyknęłam: Ssij!
(To jest teorytycznie niemożliwe, ale ćśś...)
Będąc u siebie w pokoju zadzwoniłam do siostry, która odebrała po trzech sygnałach.
- Di...
- Skarbie, co się stało? - spytała zaniepokojona.
- Nic...po prostu wejdź na Skype.
- Zaraz będę - odpowiedziała i rozłączyła się. Przegadałyśmy całą noc, na szczęście jutro była sobota. Śmiałyśmy się razem ze starych czasów. Chociaż siostra czasami mnie wkurzała, była niezastąpioną przyjaciółką. Kiedy położyłam się spać, Aki wyczuwając mój podły nastrój, wtuliła się w mój bok i zasnęła cicho chrapiąc.
***
Rano po szybkim śniadaniu poszłam do sali muzycznej, aby zagrać "You are the only one" Sergey'a Lazareva. Musiałam przyznać, że bardzo fajnie mi to wyszło na fortepianie. Naukę przerwał mi blondyn, wchodząc do pomieszczenia.
Rzuciłam mu wściekłe spojrzenie, zabrałam swoje nuty i skierowałam się w stronę wyjścia. Zatrzymała mnie jego ręka chwytająca moją dłoń. Obróciłam się z zamiarem uderzenia go w twarz.
Powstrzymałam się, wiedząc, że Arek z łatwością uniknie ciosu.
- Z tego co wiem, to Barbie tu nie ma - wysyczałam.
- Jesteś zła za wczoraj? - przewrócił oczami. Spróbowałam wyrwać dłoń z jego uścisku...bezskutecznie.
- Nie, jestem wściekła na ciebie ty pieprzony idioto! Myślisz, że każda na ciebie leci, a uwierz mi tak nie jest! Jest tyle lasek w akademii. Nie możesz im tego zaproponować, a ze mną po prostu się kolegować. A i jeszcze jedno, zdecydowanie przedawkowałeś pornosy i "50 twarzy Greya".
Arek?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz