wtorek, 3 maja 2016

Od Logana cd. Tiago

Chciałbym mieć lisa. Takiego małego liska, a najbardziej pustynnego. To jest takie słodkie zwierzątko. Może znajdę jakiegoś w schronisku? Ta, mało prawdopodobne.
Idę tam zamyślony na temat mojego wymarzonego liska, który by był moim przyjacielem. Uwielbiam lisy, są to moje najulubieńsze zwierzęta. Głównie przechadzam się po jakimś ogrodzie, aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Dwie godziny temu skończyłem lekcje, eięc mogę sobie pozwolić na co ze chcę. A teraz marzę o zwykłym spacerku na dosyć ciepłym podwórku. Mam na sobie tylko koszulkę i spodnie, gdyż bluzy nie potrzebuję.
Wyjmuję telefon, gdy poczułem wibrację w kieszeni. Wpisuję hasło. Stary kumpel do mnie napisał. Pyta się, gdzie jestem, co się ze mną dzieje. No tak... przed wyjazdem z nikim się nie pożegnałem, a tym bardziej nikt nie wiedział o tej przeprowadzce do tego akademika. Pewnie się martwią... Ta, kogo ja oszukuje? Pewnie mu się znowu nudzi i szuka kogoś do rozmów. Albo chce się zabawić w bohatera i mnie odnaleźć.
Czytam wiadomość kilka razy, aż nagle czuję uderzenie, które wytrąca mój telefon z moich rąk. Spada na ziemię, tak jak ja sam. Tajemnicza osoba szybko otrzymała równowagę.
- Wybacz - mówie dosyć cicho, wstając i podnosząc swój przedmiot. Na szczęscie jest cały, zero draśniecia. W sumie takiej cegły nic nie zniszczy. Spoglądam na chłopaka. - Jesteś tu nowy? - postanawiam coś powiedzieć. Chłopak mierzy mnie wzrokiem, jakby nie był pewny, czy mi odppwiedzieć.

<Tiago?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz