piątek, 20 maja 2016

Od Logana cd. Zoe

Budzę się dosyć wcześnie, nie nogę spać. Może to przez świadomość, że w moim pokoju śpi dziewczyna, a za takie nocowanki są kary. Tak, to chyba niepokój mnie zbudził. Przez godzinę głównie siedziałem przez laptopem ze słuchawkami w uszach i oglądałem film "Więzień Labiryntu". Jest na prawdę ciekawy, od zawsze lubiłem tego typu rzeczy.
Nagle do moich uszu dociera niepokój Zoe. Zaczyna się kręcić, w oczach pojawiają się łzy, a z jej ust wydobywa się jakieś mruczenie, z tonem strachu. Gdy dotykam jej ramienia, budzi się jak poparzona. Otwiera oczy, patrzy na mnie ze strachem po czym przesuwa się na koniec łóżka do ściany. Zabieram rękę.
- Spokojnie - odzywam się łagodnym głosem, po czym podchodzę do końca łóżka i siadam na nim przodem do dziewczyny. - Miałaś koszmar? - bardziej stwierdzam niż pytam. - Chcesz coś do picia? - pytam dalej tym samym spokojnym tonem co wcześniej.

<Zoe?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz