-Co? Dlaczego? Kim jesteś?-powiedziałam mrugając szybko.
-Nie wiem dlaczego zemdlałaś-odparł.
On nie wiedział, jednak ja sobie przypomniałam. Poczułam jakiś dym, czy coś w tym stylu.
-Jak masz na imię?-zapytał chłopak.
-Christine, a ty?
-Dawid-odpowiedział krótko.
-Tam był jakiś dym.
-Nic nie czułem-mruknął.
-Dziwne...
Podsunęłam nogi i usiadłam bo jak do tej pory leżałam. Rozejrzałam się po pokoju. Był dość duży i dobrze urządzony. Chłopak siedział w fotelu i zastanawiał się nad czymś. Ciekawe nad czym.
-To ja już lepiej pójdę-powiedziałam.
Chciałam wstać, ale wtedy zaczęło mi się kręcić w głowie i upadłam na kanapę. Zamrugałam parę razy.
-Nie wstawaj-mruknął Dawid.
-Dzięki-oznajmiłam po chwili ciszy.
Dawid?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz