Spojrzałem na dziewczynę. Ale nic nie odpowiedziałem i dalej jadłem.
- odpowiesz? - zapytała
Oderwałem wzrok od jedzenia i spojrzłem jej prosto w oczy...
- a co ty dasz mi w zamian ? - zapytałem zaciekawiony
- hajs ?
- mam go w bród - mruknąłem
- kupię ci coś - oznajmiła
- nie chce, mogę sam kupić - zaśmiałem się
- eh, no to ni wiem - odparła drapiąc się w kark
- no właśnie, raczej mi nic nie dasz za tą oprowadzękę - zaśmiałem się
- a nie możesz za darmo?
- nie - ponownie się zasmiałem
Skończyłem jeść wstałem i odniosłem talerz. Po chwili wróciłem do dziewczyny.
- jak wpadniesz na pomysł co mi możesz dać to się zgłoś do mnie - odparłem - papa - poczochrałem jeszcze jej włosy i poszedłem
Katy ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz