Spojrzałem na nią, a zresztą patrzyłem jej prosto w oczy przez cały czas. Jednak nic nie odpowiedziałem, na rzadno z jej pytań. Odwróciłem się na pięcie i podszedłem do motocyklu. Zdjąłem koszulkę bo było mi cholernie gorąco. Gdy zdjąłem ukazał się mój umięśniony brzuch z licznymi bliznami.
- Może byś odpowiedział ? - zapytała zakładając ręcę na wysokości klatki piersiowej
- Nie ma potrzeby mówienia tego wszystkiego - mruknąłem - i tak mam rodzinę... ale tylko... dwóch braci...
- a rodzice ? - zapytała
- ... ... ... ... ja nie mam moi bracia mają
- jak to ty nie masz
- nie uznają mnie, a ja ich
- dlaczego ?
Wsiadłem na motor. I odpaliłem maszynę.
- koniec pytań - mrukłem - jedziesz ? czy zostajesz - zapytałem już lekko wkurzony
Reeve?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz