niedziela, 1 maja 2016

Od Zoe - Cd Logan 

Weszłam do swojego pokoju i położyłam wszystko, co mi dał dyrektor, na biurku. Nastepnie zaczęłam układać swoje rzeczy w szafkach. " To miejsce jest niesamowite. Nie wierzę, że dostałam się tu do szkoły. " - pomyślałam. Kiedy skończyłam starannie układać ubrania, popatrzyłam na dokumenty, które dostałam. Regulamin, plan lekcji, mapa szkoły... Przeglądałam z grubsza papiery. Szcerze mówiąc nie chce mi się ich czytać. Wyszłam z pokoju i zamknęłam drzwi na klucz. " idę pozwiedzać " - stwierdziłam w myślach. 
Błąkałam się po korytarzach udawając, że jestem poszukiwaczem przygód, a budynek to wielka piramida pełna pułapek. Przez moją nieuwagę urochomiłam jedną z nich. Ze ścian zaczęły wychodzić jadowite węże. Ruszyłam pędem w stronę jedynego światła jakie widziałam. " Udało się! Znalazłaś wyjście! Jupi! " - chwaliłam się w wyobraźni. Biegłam dalej w stronę magicznego lasu. Zwolniłam tempo do truhtu. Wokoło mnie wirowaly wróżki, biegały jednorożce i pegazy. Zaczęłam wirować wokół własnej osi. Nagle o coś zahaczyłam i runęłam na ziemię. Powoli usiadłam oglądając wszystko dokładnie. Na szczęście nic wielkiego mi się nie stało. Podniosłam i usłyszałam huk i czyjś jęk. Dobiegał z pod tamtego drzewa, podeszłam bliżej i zobaczyłam ciemno włosego chłopaka. 
- Wszystko w porządku? - spytałam niepewnie, a po chwili sterta gałęzi spadła prosto na niego.
Podbieglam do nieznajomego i pomogłam mu zdjąć z siebie fragmenty drzewa.
- Jeszcze... Żyje... - westchnął, a głos strasznie mu się trzęsł. 
Pomogłam mu stanąć na nogi. Chciał się, więc pomogłam mu utrzymać równowagę.
- Jak się nazywasz? - zapytałam, sprawdzając czy w ogóle pamięta.
- Logan. A ty? - odparł niepewnie i popatrzył mi prosto w oczy. 
Zatraciłam się w ich pięknym brązowym kolorze. Nie wiem ile tak stałam. Logan zmarszczył lekko brwi. Chyba za długo na niego patrzyłam. Powoli go puscilam
- Zoe - odpowiedziałam, spuszczajac wzrok.
Poczułam, że się czerwienie. Zapletłam ręce za placami i nadal patrząc w ziemię, zaczęłam robić prawą nogą kółeczka na ziemi. W głowie non stop widziałam obraz tenczowek chłopaka. Nigdy nie widziałam tak intensywnego koloru oczu. Po chwili usłyszałam, że burczy mi w brzuchu. 
- Emm... to ja... no... - nie wiedziałam co powiedzieć.
Jestem tu pierwszy dzień i nawet nie wiem gdzie można tu coś zjeść. Szczerze mówiąc, nie mam nawet pojęcia gdzie jestem i jak trafić do swojego pokoju. Popatrzyłam na chłopaka i już powoli zaczęłam obracać się na pięcie, żeby ruszyć dalej, kiedy złapał mnie za ramię tak, że z znów patrzyłam w te jego nieziemskie oczy. Miał mine jakby chciał coś powiedzieć, ale się rozmyslił.

<Logan? XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz